Wysoko płatne stanowiska czekają na nas…

Irlandia jest krajem wielu możliwości. Najszybciej rozwija się sektor usług, zwłaszcza technicznych i finansowych. W tych obszarach jest największą szansą na znalezienie dobrze płatnej, satysfakcjonującej nas pracy.

Przyjeżdżając do Irlandii większość z nas szukała po prostu jakiejkolwiek pracy, po to, aby móc przeżyć i opłacić mieszkanie. Polski system edukacji mimo jego wielu wad wyposażył nas jednak w coś, czego o irlandzkim szkolnictwie nie można powiedzieć – szeroką wiedzę w wielu dziedzinach. W połączeniu ze znajomością języka (a czasami nawet kilku) stawia nas to w dobrej sytuacji przy rywalizacji o pozycje w międzynarodowych firmach.

Aktualnie w Irlandii jest wysokie zapotrzebowanie na pracowników w sektorze finansowym, konstrukcyjnym i laboratoryjnym. Bardzo często takie stanowiska są przyznawane osobom nawet ze średnim wykształceniem. Najważniejszym czynnikiem decydującym o przyjęciu do pracy jest dobra znajomość języka i silna chęć do pracy w konkretnej firmie.

Międzynarodowe korporacje w większości przypadków korzystają z usług agencji rekrutacyjnych przy znajdowaniu pracowników na konkretne stanowiska. Jeśli chcesz pracować w konkretnej branży, powinieneś złożyć swoje CV w agencji rekrutacyjnej. Agencje się często specjalizują w konkretnych dziedzinach, wiec przed wysłaniem życiorysu należy się upewnić czy rzeczywiście jest to właściwa agencja do naszych potrzeb.

Składając CV w agencji należy się jednak przygotować na długi proces rekrutacyjny. Czasem proces selekcji kandydatów trwa nawet dwa miesiące, ale w większości przypadków warto czekać przez ten czas.

Agencje reprezentujące międzynarodowe korporacje mają w swojej ofercie stanowiska na każdym poziomie, od zwykłego pracownika do wyższej kadry menedżerskiej.
W niektórych sektorach gospodarki rotacja pracowników jest tak duża ze niektóre firmy poszukują pracowników na te same stanowiska kilkakrotnie w ciągu roku, więc warto replikować kilkakrotnie.

Jeśli posiadamy wykształcenie ekonomiczne lub techniczne, dobrze płatna praca czeka na nas. Wystarczy tylko po nią sięgnąć. Firmy techniczne płacą swoim szeregowym pracownikom 20-30 tys. EUR rocznie, finansowe 25-35 tyś. EUR rocznie. średnia kadra kierownicza (liderzy małych zespołów) potrafią otrzymać 30-50 tys. EUR rocznie. Warto wiec aplikować na te stanowiska.

Podstawa przy zgłaszaniu się do takich firm jest oczywiście wykształcenie kierunkowe i odpowiednia znajomość języka (w tym technicznego lub finansowego). Rozmowy kwalifikacyjne zwykle przebiegają w dwóch etapach i coraz częstsze są też testy socjopsychologiczne, przeprowadzane przez zewnętrzne instytucje.

Podstawa przy rozmowie kwalifikacyjnej jest silnie wyrażona chęć pracy w konkretnej firmie. Sugerowane jest wiec dokładne zapoznanie się z jej specyfika. Agencje rekrutacyjne zazwyczaj zapoznają kandydatów z ogólną specyfiką firmy, jednak wskazane jest poszukanie dodatkowych informacji na Internecie lub w prasie specjalistycznej.

Nie należy się bać aplikować na wyższe specjalistyczne stanowiska. Paradoksem w Irlandii jest fakt, iż wykształceni ludzie podejmują się nisko płatnych zajęć niezwiązanych z ich predyspozycjami, zaś duże firmy narzekają na brak wykwalifikowanych pracowników i bardzo często posiadają wakaty nieobsadzone przez dłuższy okres czasu.

Jeśli wiec masz wykształcenie kierunkowe, doświadczenie w specyficznej branży, lub przynajmniej silną chęć rozpoczęcia pracy w konkretnym sektorze, poparta pokrewnymi zainteresowaniami, nie wahaj się i aplikuj. Dobrze płatne stanowiska z dodatkowymi świadczeniami socjalnymi czekają na nas i grzechem by było nie spróbować swojego szczęścia. To nic nie kosztuje oprócz chwili czasu, chęci i odrobiny zaangażowania.

no wlasnie

Mam doswiadczenie kierunkowe - wysylalem juz kilka Cv, zostawilem tutaj kilka ogloszeń o poszukiwaniu pracy ale... jak na razie nic. Problemem jest że aktualnie pracuję w polsce więc obowiązuje mnie okres wypowiedzenia. No i na ciemno jechać nie chę - zdecydowanie jechać do pracy, konkretnej i pewnej.

Więc nie jest tak różowo chyba - albo trza na wariata i ryzykanta albo zostać tutaj?

destem dokładnie w tej

destem dokładnie w tej samej sytuacji.

daj wypowiedzenie i wyjezdaj

Moj przypadek: najpierw zwolnic sie z pracy i jechac w ciemno. W ciagu 2 tygodni znalazlam prace. Niestety szukanie pracy bedac w polsce nie ma najmniejszego sensu..wtedy pozosataj tylko agencje rekrut w polsce..gdzie trzeba podapisac kontrakt na 1 lub 2 lata.

Ja rowniez mam doswiadczenie

Ja rowniez mam doswiadczenie kierunkowe. Nie przyjechalam do Irlandii by pracowac w knajpce. Nie szukalam pracy przez polskie agencje, bo to nie mialo sensu. Caly proces trwalby wieki, a rezutatow chyba nie byloby za wiele.

Po przyjezdzie znalazlam pierwsza prace w 3 tygodnie. Pomogl internet i bezposrednia rozmowa z pracodawca. Byl to kontrakt na pare miesiecy, ale dobre i to na poczatek.
Mam b. dobra znajomosc jezyka, doswiadczenie. Mozna nawet dostac prace nawet pukajac do drzwi wybranej firmy. Ja w ten sposob znalazlam swoja druga prace. Szukania raptem bylo jeden dzien, a rozpoczecie pracy odbylo sie w przeciagu trzech dni. Byc moze mialam szczescie, byc moze po prostu dobrze przygotowalam sie do poszukiwan. Dobrze napisane CV to podstawa. Wiedza gdzie i jak szukac to druga pomoc. Pozostaje rowniez prezentacja na rozmowie kwalifikacyjnej, czyli tzw. interview. Nikogo nie musze chyba o tym przekonywac, jednak patrzac w jaki sposob ludzie szukaja pracy zastanawiam sie na co czasami licza. Praca sama nas nie znajdzie to my mysimy znalesc ja sami.

I jesli mialabym cos poradzic to tylko szukanie samemu. Jest wiele mozliwosci tu na miejscu.

Praca

Szukam pracy w dublinie najlepiej jako frezer, ale moze byc inne stanowisko mam 18 lat posluguje sie angielskim ale slabo tylko niektore slowa umiem ale mysle ze dam rade sie porozumiec

ehhh

jak widac sa i tacy co kilkoma slowami nie maja problemu z porozumiewaniem sie :]

ja wlasnie jestem w trakcie zalatwiania kontynuowania studiow, tyle ze tutaj a z praca nie narzekam ale przyjdzie czas ze zmienie.

Witam:) Od jakiegoś czasu

Witam:)
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad wyjazdem do Dublina. Mam tam kilku dobrych znajomych, którzy zachęcają mnie do przyjazdu, na początek oferują pomoc (mieszkanie).
Ponad dwa lata pracuję w pewnym koncernie, gdzie oficjalnym językiem jest angielski. Nie ukrywam - specjalnie się nie przykładałem w szkole do tego języka (osobiście wolę niemiecki i rosyjski), ale z doświadczenia wiem, że dogadam się z ludźmi. Dogadywałem się nawet z Azjatami, którzy angielski znali o wiele mniej niż ja. Ale to oczywiste (dla mnie) - zawsze jak się nie wie jak coś powiedzieć, zawsze można pokazać, czy narysować. Nieważne jaką drogą - chodzi o dogadanie się. Wiadomo również, że może i na początku owa bariera językowa występuje, lecz z biegiem czasu przemija, rozmywa się. Pod warunkiem oczywiście - że chce się ją zwalczyć, i działa się w tym kierunku. Nawet jeśli w szkole się uczysz języka, to jeśli go nie używasz - odchodzi w zapomnienie.
Doświadczenie mam w mechanice, budowie jachtów, informatyce, i największe - w elektronice (obecna praca) i najróżniejszych badaniach z zakresu kontroli jakości wejściowej i rozwojowej przemysłu elektronicznego. Jeśli zdecyduję się na wyjazd - zamierzam to właśnie wykorzystać.
Również uważam, że statystyki odnośnie zarobków są przesadzone. Na razie jednak daję sobie radę. Fakt - nie mam jeszcze swojej rodziny, ale to już moja własna sprawa. Podczas inspekcji poznałem kilka współpracujących firm i widzę, co się tam dzieje. Zgroza...
Z zarobkami rzeczywiście jest dziwna sprawa. Nawet jeśli w większych miastach oferowane są większe zarobki, to przecież utrzymanie w nich jest droższe. Dostałem pewną ofertę w pewnym mieście, za dość atrakcyjne minimum na początek (o wiele wyższe niż obecne zarobki), lecz od razu zostało zaznaczone: "tylko pamiętaj, że będziesz musiał się tam za to utrzymać". Ceny idą w górę, zarobki tylko o "symboliczne procenty" (i to BRUTTO), podatki są ustalane tak, jak są. Do tego dziwna polska mentalność... Nie urągając komukolwiek - widoczna była w tych komentarzach. Nie wiem - po co sobie dogryzać, koty drzeć? Jeśli siedzisz w Polsce i jest Ci dobrze - po co obrzucać błotem tych, co wyjechali? Ich sprawa. Ja np jakbym wyjechał, to priorytetem nie byłyby zarobki. Bo i tu nie narzekam. Jednak Irlandia pociąga mnie od wielu lat. Jej kultura, muzyka, geografia. Lubię podróżować, poznawać. I nie ukrywam, że jeszcze nie znalazłem sobie miejsca, w którym mógłbym osiąść na stałe. A jeśli nie jestem tutaj uwiązany (np rodziną), to czemu miałbym nie jeździć po świecie i poznawać go? I szukać miejsca dla siebie? Mogę sobie pojechać np na 2 lata do Irlandii, popracować, pozwiedzać, poznać, potem wyjechać np do Włoch na 2 lata, itd. Czy z tego powodu mam być traktowany jako gorszy? Jeśli ktoś tak uważa - to jego sprawa. To moje życie, będę robił z nim, co zechcę. Ubliżanie takim ludziom świadczy tylko o ubliżającym.
Ok, czas kończyć pisaninę. Pozdrawiam wszystkich - w kraju, i poza nim. I wszystkim życzę powodzenia i spełnienia!

hmm

Czytajac Twoje wyobrazenia o IRL odnosilam wrazenie jakbym sama je napisala 2lata temu...przed przyjazdem na zielona wyspe..wiec kilka sprostowan,absolutnie nie po to zeby Cie zniechecic,ale lepiej przygotowac,o ile jest jeszcze na to czas bo wiadomosc jest dosc stara..
Nigdy nie wyjezdzaj do innego kraju bez znajomosci jezyka!!Twoj przyszly pracodawca nie bedzie mial czasu na domusly o co Ci wlasciwie chodzi,a juz napewno nie szef wyplacajacy nalezyte pieniadze,dajacy Ci mila posadke.Trafisz do sklepu lub MCDONALDA z takim sielankowym podejsciem,a wymazujac im obrazki czy dukajac,wzbudzisz tylko usmiech na twarzy osob z ktorymi pracujesz(usmiech w stylu...glupi polaczek)zapewne starcisz tam za duzo czasu,albo w ogole zrezygnujesz ze swoich wczesniejszych ambicji i skonczysz w sklepie z rasistowsiim szefem...wykozystujacym Cie na potege..masz wybor i nie musisz do tego dopuscic,ale jesli przyjedziesz bez jezyka ten schemat moze rowniez Ciebie dotyczyc,sam zadecyduj juz w Polsce jak bedziesz zyl tuta.Kolejna sprawa to takie podrozowanie 2lata tu 2 lata gdzie indziej..a co zabespieczeniem na starsze latka..emerytura..np.,daj sobie czas na przemyslenia i serdecznie zycze powodzenia Tobie i kazdej innej osobie otwartej na wrazenia i swiat tylko rozsadnie;)

To jest Prawda

Dobrze kolego piszesz taka prawda, że ci ludzie co podróżują mają więcej doświadczenia życiowego niż ci co siedzą całe życie w kraju uważam ze podróże w różne zakątki świata rozwijają.Człowiek poznaje różne kultury zwyczaje obyczaje .